Miód z Królestwa Nederlandów

14/07/2017

Europejska część Holandii znana jest z licznych wiatraków (choć wiele zostało zniszczonych w czasie II wojny światowej), wspaniałego sera, chodaków, tulipanów i specyficznych miejskich rowerów,ale nie tylko...

Ostatnio miałam okazję skosztować miodu pochodzącego z ziem nederlandzkich i muszę przyznać,że dorównuje spokojnie naszym polskim pasiekom.

Począwszy od miodu z kwiatów drzewa mandarynkowego, orzecha włoskiego, anyżu, akacji, po miód z letnich kwiatów, lipowy i wielokwiatowy, jak i sztuczny.

Sztuczny miód jak to sztuczny: sam cukier. Żadnych rewelacji smakowych.

Za to wizualnych owszem....

Zdarzyło się raz, że pomyliłam miód prawdziwy ze sztucznym, gdyż na pierwszy rzut oka wyglądały identycznie. Piękny zdobiony słoik,zapieczętowany fikuśną nakrętką przyciągał wzrok, ponieważ znajdował się w nim cały, gruby plaster miodu.

Plaster był prawdziwy, ale reszta "miodu" sztuczna :)

Sklepowy holenderski miód jest do kitu, podobnie jak w Polsce (choć u nas jesteśmy wstanie jeszcze znaleźć miód z właściwościami,czego nie można powiedzieć o marketach w NL).

Jednak, kiedy się rozejrzałam po sklepach specjalistycznych ze zdrową żywnością oraz uczęszczałam na różnego rodzaju bazarki,festyny itp. Znalazłam naprawdę wspaniałe miody z prywatnych pasiek Holendrów.

PY-CHO-TA.

Jeśli będziecie przypadkiem w Holandii na wakacjach to serdecznie namawiam do skosztowania ICH regionalnych miodów :)

Naprawdę warto !